Adwentowa Kawa

Adwentowa Kawa

Mariola Ciesielska

Jest to forma spotkań i rozmów przy Kawie. Kawa jest propozycją zatrzymania się na chwilę, posłuchania, ale także zaproszeniem do rozmawiania z innym o swoim przezywaniu wiary.
Jest to forma rozważań prowadzonych w swobodnej rozmowie, przełożenie Słowa Bożego na konkretne życie konkretnych ludzi.
Są to nagrania audio przekazywane w formie podcastów.

Kawa rozpoczęła się w Adwencie 2017 r. w 2020r. powstała Kawa z JPII – na 100 lecie Jego urodzin postanowiliśmy „wypić” 100 Kaw – czyli przez 100 dni (od 8 lutego do 18 maja) spotykać się z Jego słowem i z ludźmi, którzy na dziś odczytują to słowo w swoim życiu.

Adwentowa dlatego, że żyjemy w adwencie – w oczekiwaniu na przyjście Jezusa.

Kawę tworzy Zespół Baristów, którzy troszczą się o jakość dźwięku, o oprawę muzyczną, o to, by Kawa trafiała do ludzi.

Wciąż mamy nowe pomysły… bo chcemy, by to był nasz sposób na życie. I mamy nadzieję, że uda się je zrealizować.

Jestem związana z Duszpasterstwem Akademickim „Martyria”, aktualnie w części absolwenckiej. Martyria od początku swojego istnienia starała się odczytywać znaki czasu i w sposób twórczy na nie odpowiadać. Wielką inspiracją zawsze był Jan Paweł II, zachęcając nas do aktywnego przekazywania wiary, do zaangażowania apostolskiego, do bycia świadkiem (bo Martyr to świadek, męczennik).
Z Martyrii wyrosło wiele działań – Fundacja Wiatrak, Wolontariat GPS, Misterium Męki Pańskiej, wiele spotkań, rekolekcji… jest to także część mojego życia. Martyria nauczyła mnie życia i zaszczepiła konieczność działania, przekonanie, że nie można milczeć, machnąć ręką, powiedzieć: to nie moja sprawa. I z tego wewnętrznego „niepokoju twórczego”, że trzeba coś robić, że trzeba świadczyć, że ma to być radością i ma to być twórcze zrodziła się także Kawa. Jest moją wielką radością, odkrywaniem bogactwa ludzi, którzy na Kawę przychodzą, zaskakują swoim spojrzeniem na Boga, wiarę, ludzi, na swoje miejsce w Kościele. Mam nieustanne wrażenie, że ja o wiele więcej otrzymuję, niż mogę dać.

Świadectwo

Każdy zawód wiąże się z wyborami. Czasami także między dobrem i złem. I mnie zdarzało się podejmować takie wybory.
Od ponad 20 lat związana jestem z Fundacją „Wiatrak”. Jestem jedną z osób, które zaryzykowały, by podjąć się tego dzieła. Początki były szaleństwem – nic nie było pewnego, ani praca, ani zarobki, ani przyszłość. Jednak mieliśmy przekonanie, że trzeba to zrobić, bo takie jest nasze zadanie w Kościele. Przez te lata wiele razy było trudno… były myśli, by zrezygnować, poszukać lepiej płatnej pracy… i aktualnie też nie jest łatwo… ale od dłuższego czasu towarzyszą mi słowa: nie zostawię cię, ani nie porzucę. I to się sprawdza.

Na rozstaju dróg

Jak znajdziesz tę osobę?

Galeria zdjęć