Paulina Nawrot

Paulina Nawrot

Ubieram ludzi i ich domy w niebo, nawracając Pięknem w codzienności. Przypominam o radości, daję nadzieję i motywuję do zaufania.

  • Szukasz wyjątkowych prezentów? Ubrań i dekoracji do wnętrz z unikatowymi grafikami? 
  • Lubisz murale i kolory? Ważna jest dla Ciebie lokalna produkcja z naturalnych materiałów?
  • wejdź na -> www.NAWROTANKA.pl  
Jestem autorką murali: maryjnego Oblicze Piękna, cyklu dominikańskich Niebieskich ptaków w Łodzi (we współpracy z Wspólnota Twórców Chrześcijańskich Vera Icon) oraz Jonasz (namalowany w duecie z Olą Pulińską – we współpracy z Fundacją Urban Forms)
W 2018 założyłam markę NAWROTANKA z ubraniami i dekoracjami do wnętrz, które pokryte są wzorami nawiązującymi do moich murali (m.in. poduszki, plakaty, kalendarze oraz tekstylia jak torby i plecaki, apaszki, fartuszki itd).
Uważam, że warto otaczać się estetycznie zaprojektowanymi rzeczami, które są jednocześnie funkcjonalne oraz mają w sobie przekaz, który daje radość na lata. Staram się, aby moje projekty były zanurzone w Bogu, wynikały z relacji z Nim i zachwytu Pięknem Jego stworzenia.

 

Instagram: @nawrotanka
Facebook: /nawrotanka
Dlaczego tworzę?
Bo to mój język komunikacji – ze światem, z innymi ludźmi, ze sobą, z Bogiem. Mimo, że wygodniej byłoby pozbyć się wrażliwości i ograniczyć do analitycznego rozumu, to jednak doświadczenie zachwytu Pięknem pozwala mi żyć w pełni. Chcę poprzez przedmioty codziennego użytku dawać radość, przywracać nadzieję, przypominać o zaufaniu, skłonić do refleksji. Jestem projektantką z wykształcenia, malarką murali z pasji.

Dorastałam w domu, w którym kredki były czymś tak samo naturalnym jak sztućce, więc posługuję się nimi tak samo biegle, a może nawet lepiej. Na studia wybrałam się do Łodzi, mimo że jestem znad morza, bo chciałam projektować ubrania. W międzyczasie przerzuciłam się na kostium teatralny, dający swobodę tworzenia alternatywnych światów a grafikę zamieniłam na nadruk na tkaninach.

Dzięki współpracy z Fundacją Urban Forms zaczęła się moja przygoda ze street artem, aby ulice miast przestały być szare. Teraz łączę wszystkie moje talenty i pasje w projektach multidyscyplinarnych jak Oblicze Piękna, które otrzymało Artystyczne Stypendium Prezydent Miasta Łodzi w 2018 roku. Powstał mural i dodatkowo kolekcja tekstylna – torby, plecaki i poduszki ze złotym nadrukiem Maryi, wytkana chusta z motywem liści róży oraz plakaty do wnętrz.

Obecnie rozwijam swoją markę NAWROTANKA. Marzy mi się ubieranie ludzi w niebo – tworzenie grafik na tkaniny, z których powstają wygodne i zwiewne ubrania – z obrazami ławic ryb błyszczących w ciemności głębin oceanów, różowo kwitnących rajskich jabłoni czy falujących łąk z mojego dzieciństwa.

Moja misja to poprzez piękne gadżety przypominać o codziennej modlitwie o konkretne obdarowania Ducha Świętego w kontrze do narzekania czy leku. Dlatego jedna z kolekcji (CUKIERKI Z MOCĄ) ma motto: „Zaleca się codzienne spożycie i hojne dzielenie się z innymi” + na każdym cukierku jest inny napis: JA JESTEM: łagodność, radość, zaufanie, pokój, wierność, miłość, dobroć i nadzieja.” To imiona Boga, którymi chce się z nami dzielić. Jak wspaniale byłoby nasze braki wypełniać jego Mocą, zjeść cukierka i mieć więcej pokoju/łagodności/radości w sercu i myślach, by stawiać czoło lękom i wyzwaniom? Warto sobie przypominać co rano, że w Nim mogę więcej. A także podarować je najbliższym, aby nie skupiali się na brakach.

Świadectwo

Dla mnie maryjny mural OBLICZE PIĘKNA to był wielki publiczny COMING OUT, że jestem wierząca. Pojawiła się autentyczna panika – no to teraz będę musiała tworzyć „święte obrazki” w kościele i nie będę miała przestrzeni zapytać siebie CZY CHCĘ? Tylko, że to nie jest perspektywa Boga. On szanuje naszą wolną wolę i pyta: CZEGO PRAGNIESZ? CZY CHCESZ? Bóg zaprasza i daje przestrzeń – to bardzo często my sami w pośpiechu, pogrążeni bezrefleksyjnym lękiem ulegamy presji otoczenia lub samych siebie – że musimy, bo będzie koniec świata.

Jeśli twórcy będą tylko narzekać i śmiać się z kiczu w kościele, odcinać się od chrześcijaństwa, które daje im etykietę “wierzący” = niemodny, to będzie nas otaczać brzydota. Możemy się poddać, pozostać niemi, obrazić się i położyć jak Jonasz na dnie łodzi, by zatuszować swoją wrażliwość, zamknąć oczy, oślepnąć.

Możemy też podjąć wyzwanie i walczyć. Niekoniecznie będzie to walka z systemem, a często samym sobą. Z własną niewiarą, że to co tworzę jest bez sensu/ nikomu niepotrzebne/już było i nie jest oryginalne itd. Mój i wasz wewnętrzny krytyk zabije każdą inicjatywę, utopi was w beznadziei i bezsensie, jeśli mu na to pozwolicie.

To jest wewnętrzna walka, którą we współpracy z Duchem Świętym możemy wygrać, uwierzyć że mamy światło w sobie, które oświetli nam drogę do innych – tym źródłem Światła jest Chrystus i bliska relacja z Nim.

Na rozstaju dróg

Jak znajdziesz tę osobę?

Galeria zdjęć